Zaczęło się od marzenia... 10 lat KPT
Ponad 80 tysięcy metrów kwadratowych gruntu, blisko 32 tys. mkw. powierzchni użytkowej w tym 2 inkubatory technologiczne, 5 hal, 4 centra kompetencji. Do tego blisko 20 hektarów terenów pod inwestycje – to część dorobku KPT osiągniętego na przestrzeni 10 lat.
Szymon Mazurkiewicz, dyrektor KPT przyznaje dziś, że dekadę temu istniało duże ryzyko związane z niepowodzeniem przedsięwzięcia.
- Nie ma sprawdzonego modelu, który można było przenieść z innej lokalizacji do Kielc i mieć gwarancję odniesienia sukcesu. Każdy park musi być „uszyty na miarę potrzeb” danej społeczności lokalnej, regionu. Nie istnieją rozwiązania w pełni kopiowalne – zauważa dyrektor.
Pierwsze parki technologiczne na świecie były tworzone w latach 40-tych ubiegłego stulecia, a w Polsce - w połowie lat 90-tych. Dopiero później, za sprawą uruchomienia finansowania z Unii Europejskiej, można było zaobserwować znaczący wzrost zainteresowania wykorzystaniem pieniędzy pod kątem budowania terenów aktywności gospodarczej. Z szansy, jaką niosły ze sobą unijne fundusze postanowiono skorzystać w Kielcach. Wcześniej jednak należało określić model, najlepsze rozwiązanie dla stolicy Świętokrzyskiego.
- Jeździliśmy po świecie. Skandynawia, USA, Azja – to miejsca, które zrobiły na nas największe wrażenie, ale nie zwracaliśmy uwagi tylko na te projekty, które odniosły sukces. Szczególną uwagę poświęcaliśmy tym przedsięwzięciom, które „nie wypaliły” i pytaliśmy dlaczego – mówi Szymon Mazurkiewicz. To właśnie dzięki licznym wizytom studyjnym udało się wypracować najlepszy model instytucji wspierającej przedsiębiorczość i innowacyjność dla Kielc.
Więcej o historii, rozwoju i planach na przyszłość na oficjalnej stronie KPT.
Wszystko zaczęło się od marzenia, by stworzyć w Kielcach miejsce sprzyjające rozwojowi przedsiębiorczości. Dziś, po 10 latach funkcjonowania, Kielecki Park Technologiczny to rozpoznawalna marka, a prestiżowy adres Olszewskiego 6 przyciąga ludzi kreatywnych.
Ponad 80 tysięcy metrów kwadratowych gruntu, blisko 32 tys. mkw. powierzchni użytkowej w tym 2 inkubatory technologiczne, 5 hal, 4 centra kompetencji. Do tego blisko 20 hektarów terenów pod inwestycje – to część dorobku KPT osiągniętego na przestrzeni 10 lat.
Szymon Mazurkiewicz, dyrektor KPT przyznaje dziś, że dekadę temu istniało duże ryzyko związane z niepowodzeniem przedsięwzięcia.
- Nie ma sprawdzonego modelu, który można było przenieść z innej lokalizacji do Kielc i mieć gwarancję odniesienia sukcesu. Każdy park musi być „uszyty na miarę potrzeb” danej społeczności lokalnej, regionu. Nie istnieją rozwiązania w pełni kopiowalne – zauważa dyrektor.
Pierwsze parki technologiczne na świecie były tworzone w latach 40-tych ubiegłego stulecia, a w Polsce - w połowie lat 90-tych. Dopiero później, za sprawą uruchomienia finansowania z Unii Europejskiej, można było zaobserwować znaczący wzrost zainteresowania wykorzystaniem pieniędzy pod kątem budowania terenów aktywności gospodarczej. Z szansy, jaką niosły ze sobą unijne fundusze postanowiono skorzystać w Kielcach. Wcześniej jednak należało określić model, najlepsze rozwiązanie dla stolicy Świętokrzyskiego.
- Jeździliśmy po świecie. Skandynawia, USA, Azja – to miejsca, które zrobiły na nas największe wrażenie, ale nie zwracaliśmy uwagi tylko na te projekty, które odniosły sukces. Szczególną uwagę poświęcaliśmy tym przedsięwzięciom, które „nie wypaliły” i pytaliśmy dlaczego – mówi Szymon Mazurkiewicz. To właśnie dzięki licznym wizytom studyjnym udało się wypracować najlepszy model instytucji wspierającej przedsiębiorczość i innowacyjność dla Kielc.
Więcej o historii, rozwoju i planach na przyszłość na oficjalnej stronie KPT.